Foto: Maria Leżańska
NOSTALGICZNE ŚPIEWANIE
Promocja dwupłytowego albumu Andrzeja Krzysztofa Torbusa – „Okruchy melancholii” i Pawła Kuzory – „Krótka opowieść sentymentalna” przygotowana i zorganizowana przez Krakowski Oddział Związku Literatów Polskich odbyła się, niestety, bez udziału jednego z autorów.
27 lipca zmarł Andrzej Krzysztof Torbus – nieodżałowany poeta, autor książek dla dzieci i dorosłych, tekstów piosenek, scenariuszy estradowych, redaktor pism literackich, współzałożyciel Grupy Poetyckiej „Tylicz”. Jego utwory publikowane były w wielu antologiach i almanachach, w prasie polskiej i zagranicznej oraz w śpiewnikach turystycznych.
Spotkanie wokół promowanej płyty przerodziło się zatem w wieczór wspomnień o Andrzeju Krzysztofie Torbusie.
Współprowadzący to spotkanie z Pawłem Kuzorą, Andrzej Walter, przeczytał kilka fragmentów obszernego tekstu o zmarłym poecie autorstwa Andrzeja Dębkowskiego. Oto kilka wyimków:
„Nie udawał wielkiego poety, choć nim był. Nie budował dystansu, choć mógł. Nie otaczał się murem własnej legendy. Siadał obok człowieka i rozmawiał tak, jakby znali się od dzieciństwa”.
„Czas płynął, zmieniały się miejsca, zmieniali się ludzie, ale Andrzej pozostawał taki sam. Pogodny. Dowcipny. Serdeczny. I niewiarygodnie dobry. Do dziś nie potrafię przypomnieć sobie sytuacji, w której odmówiłby komuś pomocy. Nigdy nie słyszałem z jego ust pogardy wobec młodych poetów. Nie wyśmiewał debiutantów. Nie zazdrościł sukcesów kolegom. Umiał cieszyć się cudzym szczęściem, a to przecież jedna z najrzadszych cech ludzi naprawdę wielkich. Był jednym z tych ludzi, którzy nie noszą masek”.
„Andrzej miał niezwykły dar opowiadania. Potrafił zwyczajną historię zamienić w małą balladę. Nie wiadomo było, gdzie kończy się fakt, a zaczyna poezja. Ale właśnie taki był. Nawet w codzienności widział coś więcej niż inni. Miał duszę bajarza, wyobraźnię dziecka, serce człowieka, który nigdy nie przestał się zachwycać światem”.
„Był prawdziwym sztukmistrzem metafory. Niewielu poetów potrafiło tak żonglować obrazami, nie popadając przy tym w przesadę. U Andrzeja metafora nigdy nie była popisem. Była naturalnym oddechem poezji. Czytając jego wiersze, miałem wrażenie, że świat naprawdę wygląda właśnie tak, jak go opisał. Jakby drzewa mówiły jego językiem, jakby potoki znały jego rytm, jakby góry od wieków czekały właśnie na niego, aby ktoś wreszcie oddał im głos”.
Podczas spotkania wysłuchaliśmy kilku piosenek obu autorów, poczynając od tej, której nie ma na płycie. „Pojechałeś na daleką wędrówkę”. Paweł Kuzora napisał ją dla przyjaciela już po jego śmierci. Tych piosenek wybrzmiało w Sali Baltazara Fontany kilka, przeplatanych wspomnieniami prowadzących, cytatami z wypowiedzi krytyków na temat poezji Andrzeja K. Torbusa i czytaniem jego wierszy. Jeden z nich w interpretacji Andrzeja Waltera skierowany był do żony autora, Ewy Torbus, obecnej na spotkaniu.
Pomysł wydania tej płyty zrodził się, kiedy Paweł Kuzora, poeta i prozaik, zafascynowany nowymi technologiami, możliwościami wykorzystania sztucznej inteligencji, stworzył muzykę do wiersza Andrzeja Krzysztofa Torbusa…
Grażyna Potoczek






