KRAKOWSKA NOC POETÓW, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 23 czerwca, godz. 17.30

24 maj


Foto: Grażyna Potoczek, Danuta Sułkowska, Małgorzata Kulisiewicz, Maria Leżańska


KRAKOWSKA NOC POETÓW 2026
Tegoroczna Krakowska Noc Poetów odbyła się 23 czerwca, jak zwykle w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką”. Była połączona z promocją 54. numeru Almanachu Krakowskiej Nocy Poetów prezentującego wiersze członków KO ZLP, kolegów i koleżanek, których już nie ma wśród nas, gości zaproszonych przez KO ZLP i członków Otwartego Koła Autorów. Spotkanie prowadziły: Danuta Sułkowska i Lucyna Bełtowska debiutująca w tej roli.
Na początku redaktorka Almanachu powiedziała kilka słów i liczb o samej publikacji oraz podziękowała osobom biorących udział w jej tworzeniu – Andrzejowi Walterowi za zdjęcia Krakowa zamieszczone w numerze, Lucynie Bełtowskiej za korektę, Annie Pituch-Noworolskiej za wybór i przygotowanie utworów zmarłych poetów. Oczywiście największe podziękowania należą się redaktorce, czyli Danucie Sułkowskiej, ale o tym na końcu.
Po tym wstępie nastąpiło czytanie wierszy. Rozpoczął jeden z gości – prof. Waldemar Hładki wierszem o przemijaniu, a potem czytali kolejno obecni członkowie KO ZLP. Wszystkie czytane wiersze pochodzą z tego numeru Almanachu, ale wysłuchanie ich i to czytanych przez autorów, to zupełnie inna sytuacja niż czytanie samemu w milczeniu. Niektóre z wierszy wywarły duże wrażenie na słuchaczach, ale oklaskami nagradzane były wszystkie.
Muzyczną oprawę zawdzięczaliśmy panu Arturowi Sędzielarzowi, który jest kompozytorem, muzykiem. Na początku zagrał na klarnecie swój utwór zatytułowany „Strach”. Była to muzyka ciekawa w brzmieniu, a instrument ten był słyszany w Sali Fontany chyba po raz pierwszy. Brzmiał wspaniale i stworzył natychmiast inny, trochę tajemniczy nastrój wieczoru.
Wiersze tych, których nie ma, ale o nich wspominamy, czytały obie Panie prowadzące. Utwory zmarłego niedawno prof. Ignacego S. Fiuta, którego znała i pamięta większość obecnych na sali, przypomniały nam o stracie wspaniałego, życzliwego i mądrego człowieka.
I znowu pojawił się przerywnik muzyczny. Drugi utwór był bardziej skoczny, melodyjny i trochę mniej nastrojowy, ale klarnet ma fascynujące brzmienie i długo można go słuchać.
Program wieczoru zamknęli członkowie Otwartego Koła Autorów, czytający swoje utwory zamieszczone w Almanachu.
Szczególne i serdeczne podziękowania Danucie Sułkowskiej za prace przy opracowaniu tego numeru Almanachu, podobnie jak wielu poprzednich, przekazała Grażyna Potoczek w imieniu wszystkich autorów.
Sala Fontany była pełna, szkoda tylko, że tak pełną salę widzimy rzadko, że na innych spotkaniach słuchaczy jest bardzo niewielu.
Zapowiedzi jesiennych wydarzeń, kiermaszu książki w sierpniu oraz serdeczne życzenia wakacyjne zakończyły wieczór.
Anna Pituch-Noworolska