Foto: Maria Leżańska
FASCYNUJĄCE OPOWIEŚCI O NIEZWYKŁYM MIEJSCU
Lucyna Bełtowska, od niedawna członkini Związku Literatów Polskich, zaprezentowała w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” swoją książkę „Wyznania muzealniczki. Historie, wspomnienia, impresje”, będącą opowieścią o jej, trwającej pół wieku, pracy w Muzeum Uniwersytetu Jagiellońskiego mieszczącego się w Collegium Maius. Jak mówiła, była to nie tylko praca kustosza, ale fascynacja historią tego magicznego miejsca i zgromadzonych tu zabytków wzbogacona ciekawymi kontaktami z odwiedzającymi muzeum znanymi ludźmi, prezydentami, królami, cesarzami. Szczególnym sentymentem darzyła prof. Karola Estreichera, który przyjął ją do pracy i wprowadzał w tajniki pracy muzealnego kustosza. To on we wrześniu 1939 roku postanowił rozmontować ołtarz Wita Stwosza z Kościoła Mariackiego i ukryć go przed hitlerowcami w podziemiach sandomierskiego klasztoru, a gdy hitlerowcy go znaleźli i wywieźli do Norymbergii, doprowadził do jego powrotu w 1946 roku do Krakowa.
Jak się okazało w czasie promocji książki, to właśnie temat ołtarza Wita Stwosza połączył prowadzącą to spotkanie prof. Annę Pituch-Noworolską z autorką książki, bo obydwie panie w połowie lat pięćdziesiątych, jako małe dziewczynki, widziały wraz z rodzicami na Wawelu wystawę dwustu figur z tego ołtarza, które po konserwacji czekały na przeniesienie ich do bazyliki mariackiej. Jak stwierdziły, bezpośredni kontakt z tymi stojącymi na podłodze rzeźbami, to było ogromne przeżycie, które potem przyczyniło się do ich zainteresowań sztuką.
Lucyna Bełtowska opowiedziała też o organizowanych przez siebie wystawach w Collegium Maius, a szczególnie o tej z 2012 roku poświęconej Hugonowi Kołłątajowi, reformatorowi i rektorowi Uniwersytetu Jagiellońskiego (w 200-lecie śmierci).
Fragmenty książki „Wyznania muzealniczki” czytał Jacek Kumański, od lat związany z Muzeum UJ.
Leszek Konarski








