Foto: Maria Leżańska
Kategoria: Zaproszenia
Spotkanie autorskie Aleksandra Jasickiego „Powrotów trzy…”, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 25 listopada, godz. 18.00
Foto: Grażyna Potoczek i Danuta Perier-Berska
ALEKSANDER JASICKI. POWROTY
Spotkanie autorskie Aleksandra Jasickiego „Powrotów trzy…” zrzeszonego w Krakowskim Oddziale Związku Literatów Polskich poety, publicysty, wydawcy, animatora sztuki i kultury rozpoczęło się od opowiadania o ogromnym dorobku artystycznym bohatera wieczoru. Począwszy od 12 tomików poezji z ubiegłego i obecnego tysiąclecia, ponad 300 wierszy publikowanych w prasie, kilkudziesięciu wystaw malarstwa, rzeźby i grafiki po działalność poligraficzno-wydawniczą. W wydawnictwie Aleksandra Jasickiego ukazało się ponad 40 publikacji różnych autorów, dwa własne tomiki oraz sześćsetstronicowa Kronika Gdowa – efekt ponad dwuletniej pracy w archiwach i dokumentacji historycznej.
Moderator spotkania, Robert Marcinkowski, w pokazie slajdów z „okresu bieszczadzkiego” udowadniał, że romans Aleksandra Jasickiego z Bieszczadami trwał wiele lat, angażując go nawet w pracę grupy Straży Ochrony Przyrody. Autor przywrócił nazwę Bieszczad, pisząc „Wybacz mi Bieszczadzie” czy „Wnyki Bieszczadu”, co zauważył i podkreślał przed laty Jerzy Harasymowicz.
Penetrowanie nowych miejsc, potrzeba kontaktu z naturą, doprowadziły do decyzji o budowie domu na wsi, gdzie też w wyremontowanym budynku gospodarczym funkcjonowała „artystyczna stodoła”. W galerii stodoły prezentowane były pirografie, wypalane w drewnie portrety w cyklach „Iż Polacy nie gęsi” w liczbie ponad 600 obrazów czy „60 twarzy polskich malarzy” również wyrzezanych lutownicą (pirografem), o rzeźbionych figurkach nie wspominając. W trakcie 8 wystaw pirograficznych, między innymi w pomieszczeniach Opery Krakowskiej kolekcję obejrzało około 12 tysięcy osób. Jasicki był także założycielem i właścicielem Galerii Sztuki „Atelier Piekarnia”, która z powodzeniem propagowała nie tylko malarstwo. Zgromadzeni w sali uczestnicy spotkania mogli zobaczyć na ekranie fotografie z niektórych wystaw.
Rozmową o tytułowych „Powrotach trzech…” czyli o powrocie do Krakowa, do pisania i do muzyki – gry na gitarze (póki co odłożonej w czasie), Robert Marcinkowski nawiązał do najważniejszej aktywności artystycznej Aleksandra Jasickiego, poezji. Przyszedł czas, żeby bohater wieczoru przemówił wierszem. Poeta czytał swoje utwory wybrane z kilku tomików, których okładki pojawiały się na ekranie, podobnie jak prezentowane wiersze. Teksty napisane przed trzydziestoma laty wybrzmiały również z muzyką stworzoną przez sztuczną inteligencję, która dostała od Autora konkretne zadanie z określeniem rodzaju muzyki, rytmu, melodyczności i doboru instrumentów, co stworzyło konsekwentną całość. Prowadzący spotkanie Robert Marcinkowski, przecież sam poeta i bard, był nastawiony sceptycznie do tego pomysłu, twierdząc, że pochodzi z pokolenia, w którym „inteligencja nie była jeszcze sztuczna”, na koniec nie ukrywał zaskoczenia. Wyznał, że oprawa muzyczna nie fałszowała, ponieważ teksty były niezawodne.
Prezentacja wspaniałej, dojrzałej poezji Aleksandra Jasickiego i błyskotliwe, nietuzinkowe komentarze prowadzącego sprawiły, że było to, niewątpliwie, jedno z najlepszych spotkań autorskich w Sali Baltazara Fontany Klubu Dziennikarzy „Pod Gruszką” w cyklu literackich wieczorów Krakowskiego Oddziału ZLP.
Grażyna Potoczek
Promocja dwujęzycznego tomiku wierszy Małgorzaty Kulisiewicz „Sennik Hoppera”, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 18 listopada, godz. 18.00
Foto: Maria Leżańska
„SENNIK HOPPERA” ALBO „HOPPER’S DREAM BOOK”
Promocja tomiku wierszy Krystyny Alicji Jezierskiej „Zegarnik” – Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 28 października, godz. 17.00
Foto: Maria Leżańska
Czekałam na to wydarzenie, ciekawa jej kolejnego tomu poezji pt. „Zegarnik”.
Już sam tytuł tomu intrygował.
Danuta Perier-Berska
Spotkanie autorskie Zofii Mikuły Sofim, „Poezja zawieszona ponad czasem”, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 14 października, godz. 17.00
Foto: Maria Leżańska
Spotkanie autorskie Marleny Zynger „Wszystko jest naszym wyborem” z promocją tomu poetyckiego „O!Nie!”, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 23 września, godz. 18.00
Foto: Maria Leżańska
POEZJI Z TOMU „O!NIE!” MÓWIMY: TAK!
We wtorek 23 września gościliśmy w Krakowie Koleżankę z Warszawskiego Oddziału ZLP – Marlenę Zynger. Jej spotkanie autorskie w Klubie Dziennikarzy Pod Gruszką zatytułowane „Wszystko jest naszym wyborem” poprowadziła prezes Krakowskiego Oddziału ZLP – Anna Pituch-Noworolska. Podzieliła się ona swoimi refleksjami na temat promowanego tomiku wierszy „O!NIE!” i zasypała bohaterkę spotkania wnikliwymi pytaniami dotyczącymi jej twórczości literackiej, działalności na rzecz literatury, a także Kwartalnika Literacko-Kulturalnego „LiryDram”, którego Marlena Zynger jest redaktorką naczelną.
Podczas promocji tomu poetyckiego nie może zabraknąć wierszy. Przeczytała je autorka książki oraz Anna Pituch-Noworolska. Ta znakomita, mądra poezja spotkała się z dużym uznaniem publiczności zgromadzonej w zabytkowej Sali Fontany, a także internautów, o czym świadczą ich komentarze napisane w czasie transmisji wydarzenia.
Rozmowę i prezentację tekstów poetyckich przeplatały dźwięki fortepianu i śpiew Alicji Tanew, która wykonała cztery nastrojowe utwory. Zaśpiewała teksty poetyckie własnego autorstwa, do których skomponowała muzykę.
Wypada w tym miejscu przynajmniej wspomnieć o niektórych zagadnieniach poruszonych podczas interesującej rozmowy przeprowadzonej przez Annę Pituch-Noworolską z Marleną Zynger.
Na pytanie czy lepiej się czuje jako poeta, twórca, czy jako działacz, animator i propagator kultury odpowiedziała, że najlepiej się czuje jako twórca. Ma wrażenie, że „pisma literackie tworzone są sztampowo, mało jest w nich polotu poetyckiego, fantazji, mało jest treści związanych z innymi formami sztuki, ekspresji twórczej”. Uważa, że „pismo literackie powinno być forum spotkań artystów i to nie tylko ludzi piszących, ale również tych, którzy komponują, którzy malują, ponieważ artyści się wzajemnie inspirują”. Takie forum jej się zawsze marzyło. Dzięki Kwartalnikowi „LiryDram” spotkała wielu interesujących ludzi. Poznała to, co jest w nich szczególnie wartościowe, czyli ich twórczość. Bo dla twórców to twórczość jest najważniejsza, nie tylko ich własna, ale również kolegów. Kwartalnik to dla Marleny Zynger „ważna forma kreacji”, natomiast poezja jest dla niej „najcudowniejszą, najbliższą formą ekspresji, przygodą”. Bardziej się cieszy z procesu pisania niż z ukazania się książki. Lubi też rysować i malować. Przygotowuje teraz rysunki do swojej nowej książki.
Z widowni padło pytanie, czy bohaterka wieczoru ma mistrza, który ją wcześniej fascynował i jakoś świadomie lub nieświadomie do niego nawiązuje. W odpowiedzi usłyszeliśmy stwierdzenie, że są wiersze poetów, które lubi i wraca do nich w czasopiśmie „LiryDram”, bo „każdy poeta ma jakąś swoją perełkę, która zostaje w głowie”. Bardzo lubi poezję Marka Wawrzkiewicza, Małgorzaty Lebdy, Ewy Lipskiej, Adama Zagajewskiego.
Jeden z widzów zapytał, czym jest dla poetki literatura, na co usłyszeliśmy odpowiedź, że jest ona dla niej „nośnikiem myśli i to magicznym”, bo dzięki niej możemy np. po stu latach sięgać do tekstów, które są nadal aktualne. „To wskazuje, jak bardzo literatura jest ciągła”. Z tego, co zostało napisane, odkąd człowiek nauczył się pisać, powinniśmy czerpać. Niezwykle trafne było obrazowe stwierdzenie, że „my jesteśmy jakąś częścią takiego wielkiego mrowiska ludzi. Każdy z nas coś nowego wnosi do tego mrowiska, a literatura jest czymś, co to obserwuje i zapisuje. I dodaje tę puentę, która sprawia, że ludzie po prostu zupełnie inaczej postrzegają świat. I to jest wspaniałe – ta więź, która nas wszystkich łączy”.
Spotkanie z Marleną Zynger i Jej poezją było dla naszego Oddziału interesującym, wartościowym wydarzeniem. Cieszymy się, że mogliśmy lepiej poznać naszą warszawską Koleżankę.
Danuta Sułkowska
Promocja książki Arkadiusza Frani „Agatka mówi, że…”, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 9 września, godz. 17.00
Foto: Artur Sędzielarz



































































