Foto: Krzysztof Lis
Biblioteka Kraków
Krakowski Oddział Związku Literatów Polskich
Zapraszamy do zapoznania się naszą twórczością
Foto: Maria Leżańska
Na zaproszenie Krakowskiego Oddziału ZLP dnia 31 stycznia 2023 roku odbył się wieczór autorski Andrzeja Dębkowskiego. Wszystko działo się w gościnnym Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką”. Andrzej Dębkowski, zamieszkały w Zelowie, jest znanym w naszych kręgach poetą, publicystą, krytykiem literackim, dziennikarzem, eseistą i wydawcą.
Zebrani w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” mogliśmy wsłuchać się w dialogi pomiędzy prowadzącą to spotkanie Anną Pituch-Noworolską, a autorem. Prowadząca przeczytała wybrany fragment eseju Andrzeja Waltera na temat tomu poetyckiego Andrzeja Dębkowskiego, a następnie przeczytała wiersz, w którym autor zastanawia się (między innymi) nad przemijającym czasem, zadając pytania, a zarazem szukając na nie odpowiedzi. Tymi obawami wzbudził żywą dyskusję. Poeta odpowiadał wyczerpująco na pytania gości. W niektórych spornych kwestiach mogliśmy wyciągać własne wnioski.
Foto: Maria Leżańska
Foto: Maria Leżańska
Foto: Maria Leżańska
Foto: Andrzej Walter
Kolejny jesienny wieczór tym razem z prozą Hanny Wietrzny był nieco inny od poprzednich wieczorów, kiedy promowana była poezja. Prezes Krakowskiego Oddziału Związku Literatów Polskich, Anna Pituch-Noworolska po przywitaniu gości wraz z autorką książek Hanną Wietrzny cofnęła nas w czasie do lat wojny, okupacji i wyzwolenia. Książki te – NARODZINY CLOVNA. PAWANA oraz WSPOMNIENIA CLOVNA to scenariusze filmowe. Obie promowane książki to sagi rodzinne naszej autorki.
Foto: Maria Leżańska
SIĄDŹMY TYŁEM I NIECH KAŻDY MÓWI ZA SIEBIE*
Mija trzeci dzień, od kiedy towarzyszy mi śmiech miłośników poezji zebranych w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” na wieczorze promującym tom poezji Roberta Marcinkowskiego BZDURKI POGODNE. To był kolejny wieczór promujący nowe wydania książkowe członków Krakowskiego Oddziału ZLP. Wcześniej – Danuty Sułkowskiej ŚLADY NA WODZIE, a teraz Roberta Marcinkowskiego. Każdy z tych wieczorów był inny i każdy wniósł coś nowego.
Robert Marcinkowski swoimi BZDURKAMI POGODNYMI, jak sam tytuł wskazuje, wprawił nas w bardzo pogodny nastrój. Sam oprawił muzycznie swój wieczór, śpiewając do własnych utworów – własnym głosem – własne piosenki.
BRAWO! Dzięki bohaterowi tego wieczoru, nasze organizmy dostały sporą dawkę powietrza, dotleniając organizm. Poprawiła się praca serca, płuc i mózgu. Czyli nasz drogi poeta zastosował nam darmową terapię, za którą jestem mu wdzięczna. To tak na marginesie – wieczór był świetną rozrywką dla naszych codziennych smuteczków. Dziękuję bardzo, Robercie, a Was, którzy nie mieliście okazji bycia z nami, zapraszam na stronę facebookową ZLP z linkiem do spotkań, które miały miejsce w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” przy Bibliotece Kraków.
* Tytuł zaczerpnęłam z promowanego tomu Roberta Marcinkowskiego, rozdział NONSENSIZMY PIERWSZE
Tekst i foto: Danuta Perier-Berska