Warsztaty biblioterapii i dramoterapii, 7-15 grudnia, Koncert kolęd, 8 grudnia, WTZ Sala Kameralna, Juszczyn 542B

14 Gru


Dr Dariusz Piotr Klimczak z Krakowskiego Oddziału ZLP w ramach projektu Fundacji „Maximum”:  „JESTEŚMY RAZEM”.
Aktywizacja twórcza i społeczna utalentowanych dzieci niepełnosprawnych
w kooperacji ze Ośrodkami Specjalnymi Małopolski

prowadzi warsztaty biblio i dramoterapii w ośrodkach specjalnych Małopolski z wykorzystaniem tekstów poetyckich członków naszego Oddziału.
Projekt dofinansowany przez Urząd Marszałkowski Województwa Małopolskiego.

ZADUSZKI POETYCKIE, Klub Dziennikarzy Pod Gruszką, 14 listopada, godz. 18.00

31 Paź

„Spadanie w nieobecność” – Zaduszki Krakowskiego Oddziału ZLP

Ten znaczący cytat z wiersza śp. Macieja Naglickiego powtórzyła kilkakrotnie podczas literackich Zaduszek wiceprezes KO ZLP Alicja Tanew, która przedstawiła bogate spectrum działalności literacko-artystycznej naszego zmarłego przed rokiem śmiercią tragiczną Kolegi. A więc: praca pedagogiczna w jednej z krakowskich szkół, coroczny Bronowicki Karnawał Literacki z wydawanym na tę okoliczność Almanachem, wieloletnie wiceprezesostwo w Stowarzyszeniu Twórczym Artystyczno-Literackim, autorskie Nagliskałki, Teatr ADALEX, Grupa „Tylicz” , liczne publikacje w „Dworzaninie” i „Forum Myśli Wolnej”, mnogość napisanych recenzji, słów wstępnych do tomów poetyckich, prowadzonych spotkań, kończąc na nie tak odległej aktywności w Zarządzie naszego Oddziału.
Alicja Tanew wraz z Robertem Marcinkowskim przeczytali wiersze z trzech tomów poetyckich Macieja Naglickiego. Robert wykonał jedną z piosenek skomponowanych do słów niezapomnianego Kolegi. O Macieju mówił też obecny na spotkaniu Jego przyjaciel –  Aleksander Jasicki.

W części drugiej Zaduszek wspominaliśmy autorkę kilkunastu tomów poezji, malarkę, ikonopistkę Zofię Garbaczewską-Pawlikowską. Skromną, wszechstronnie uzdolnioną, o wysokiej kulturze kobietę, która odeszła niedawno w wieku lat 94.
Wiersze z tomów Zofii Garbaczewskiej-Pawlikowskiej przeczytały: Danuta Perier-Berska, Irena Kaczmarczyk i Dorota Lorenowicz. O pięknej artystycznej sylwetce, o działalności w Stowarzyszeniu Sztuk Wszelkich wspominali: Józef Janczewski i Krystyna Alicja Jezierska. Niedosyt prezentacji barwnej biografii artystycznej Zofii Garbaczewskiej-Pawlikowskiej zakiełkował propozycją zorganizowania wystawy malarskiej niedawno zmarłej poetki.
Z pomysłem wystąpiła prowadząca spotkanie w Klubie Dziennikarzy „Pod Gruszką” sekretarz KO ZLP Anna Pituch-Noworolska.

 

Tekst: Irena Kaczmarczyk

Foto: Danuta Perier-Berska

 

Promocja tomiku poetyckiego Danuty Perier-Berskiej, KK Wola Duchacka, ul. Malborska 98, 28 września, godz. 18.00

22 Wrz

D. Perier-Berska



28.09.2017 r. w OKK WOLA w Krakowie ul. Malborska 58, odbyła się promocja tomiku wierszy o dwóch tytułach: „W windzie Pana poznałam” i, „Czy mi się śniło?” Ten dwuczęściowy zbiór wierszy został w całości poświęcony Antoniemu Berskiemu, przedwcześnie zmarłemu drugiemu mężowi Danuty Perier-Berskiej, która na zorganizowanym przez Panią Beatę Annę Symołon wieczorze autorskim prezentowała słuchaczom wiersze z tego tomiku. Polecam tomik z wyjątkowo jego treścią, odsyłam do wstępu napisanego przez Autorkę, która niezwykle ciepło pisze o dwóch miłościach w różnym dla Niej czasie, dwóch różniących się charakterami mężczyzn, a którym nie dane było dożyć sędziwego wieku. Nie na darmo istnieje takie przekonanie, że nieszczęścia chodzą parami.
Autorka trafnie dobrała sobie motto z piosenki „Youkali” Kurta Juliana Weill’a: „ Jak w nierealnej baśni/ Żegluję w głąb swej jaźni/ Na krańce wyobraźni/ Gdzie szósty zmysł/ Na wyspę w oddali/ Wyłania się spod fali/ Nazywam ją Youkali/ Choć to nie znaczy nic…”
„Serce nie zna zmarszczek” – cytuję klasyka. Bo jak inaczej pisać, skoro w wierszu pt. „Rozmowa trenem ze Śmiercią” Danuta pisze: „…Teraz pusto ponuro i znikąd radości/jakby ktoś klejnot ukradł olbrzymiej wartości…” A w wierszu pt. „Jesień bez Ciebie” czytamy: „ …Przyszła pustka i smutek deszczem z oka płynie./Odeszły szczęścia chwile, ale ból nie minie.” Po takich stwierdzeniach można zrekapitulować Jej żałobę słowami: Bo widzisz, kocham cię coraz bardziej. Dziś więcej niż wczoraj i mniej niż jutro.
Można by po tej lekturze wnioskować, że Danuta Perier-Berska częściowo tymi wierszami podzieliła się swoim światem, miłością i nieutuloną tęsknotą po stracie swego przyjaciela i męża jako własnym przedstawieniem. Prawdą, która ma walor w stosunku do każdej żywej i poznającej istoty, jakkolwiek dopiero człowiek potrafi prawdę tę doprowadzić do refleksyjnej i abstrakcyjnej świadomości, a jeżeli tego dokona, to doszedł do filozoficznej rozwagi. Wtedy bardziej zrozumiałe dla niego, dla nas wszystkich będą słowa Johanna Wolfganga Goethego, który twierdził iż: „Z latami ma się tak samo jak z książkami sybilińskimi; im więcej ich spłonie, tym się stają droższe”.
Pisał Lucjan Szenwald w „Umarłej”
Ciebie w serdecznych omyłem wodach,
Tobą olśniłem wzrok mój na zawsze,
I byłaś moja, jak mój jest oddech,
Źrenicą byłaś, przez którą patrzę”
By choć w części żal, smutek i cierpienie zagłuszyć, spieszę z pocieszeniem Danucie Perier- Berskiej znów słowami poety: „Sadźmy przyjaciółko róże, /Długo jeszcze, długo światu./ Szumieć będą śnieżne burze,/ Sadźmy je przyszłemu latu.”. Speszyliśmy się i my, Jej przyjaciele, licznie biorąc udział w tym wyjątkowym wieczorze, a też Jan Kirsz czy Bogusław Nowaliński odczytując swe wiersze poświęcone św. pamięci Antoniemu i, Danucie.
Wieczór autorski Danuty Perier-Berskiej uświetniła swym profesjonalnym śpiewem Niezależna Grupa Teatralna PORFIRION, która odśpiewała między innymi piosenki do tekstów bohaterki tego spotkania. Jeszcze raz podkreślam – wyjątkowe słowa Autorki płynące z omawianego tomiku wierszy, jak i wyjątkowy spektakl.
Tekst: Józef Janczewski

Foto: Jaro Gawlik

„OPOWIEM CI WIERSZEM”, Spotkanie poetyckie poświęcone twórczości Jerzego Tawłowicza, Zakopane, 16 września

3 Wrz

21272461_1319350724853496_4553943002177639844_n


Dopisała publiczność, pogoda, humory, a wiersze sypały się z ust poetów jak nuty ze strun gitar, jak góralskie śpiewy, jak iskry z ogniska. Była to przednia uczta w szałasie Skorusa na Lipkach poprzedzona Mszą św. na Wiktorówkach i spacerem na Rusinową Polanę, taka prawdziwa zakopiańska, a wszystko za sprawą Ani Tawłowicz i zaprzyjaźnionych z nią osób. Wspomnienia o zakopiańskim bardzie, poecie i wspaniałym człowieku pięknie wybrzmiały w wierszach naszych koleżanek i kolegów po piórze. Każdy czytany przez poetę utwór był dedykacją dla Jurka. Piosenka poetycka, która zawsze była bliska Jurkowi i którą On sam wykonywał dla nas, tym razem śpiewana dla niego była na pewno dobrze słyszana tam, wysoko ponad szczytami Tatr. Piękne kolejne spotkanie (w tym roku już 5.) z roku na rok gromadzi coraz więcej osób, zataczając coraz szersze kręgi sięgając od Tatr do morza. Pożyteczna i bardzo potrzebna inicjatywa propagowana i wspierana przez Annę Tawłowicz, Towarzystwo Miłośników Teatru im. Heleny Modrzejewskiej Scena A2 w Zakopanem i Krakowski Oddział Związku Literatów Polskich. Nie brak prywatnych sponsorów za co i im należy się wielkie podziękowanie.
Dowodem na to, że było wspaniale spotkać się w tym miejscu świadczy fakt, że już odliczamy miesiące do kolejnego spotkania.
Aniu, z całego serca dziękujemy Ci za wyrozumiałość, zrozumienie i trud goszczenia nas wszystkich w tym pięknym zakątku ziemi, gdzie szara codzienność nabiera tęczowych barw.

Danuta Perier-Berska